Zwycięstwo Włókniarza Frampol na nowym stadionie

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA. W ostatnim w tym sezonie meczu w roli gospodarza Włókniarz Frampol zagrał po raz pierwszy na swoim nowym stadionie we Frampolu. Zespół trenera Mirosława Kubiny pokonał Ostoję Skierbieszów 3:2 (2:2). Zwycięską bramkę Damian Swatowski zdobył w drugiej minucie czasu doliczonego.

Wczorajszy mecz był dla Włókniarza Frampol ostatnim w tym sezonie w roli gospodarza i pierwszym na nowym stadionie we Frampolu. Podopieczni trenera Mirosława Kubiny pokonali Ostoję Skierbieszów 3:2 (2:2). Było to dosyć szczęśliwe zwycięstwo gospodarzy nad ostatnim zespołem w tabeli, chociaż trzeba przyznać, że zaprezentowali się nieco lepiej niż goście i wypracowali więcej sytuacji podbramkowych. W pierwszej połowie częściej przy piłce utrzymywał się Włókniarz. Zespół z Frampola w 6 minucie uzyskał prowadzenie. Z prawego skrzydła, sprzed linii końcowej dośrodkował Rafał Omiotek, a Kamil Kapica posłał piłkę do bramki Ostoi głową, po rękach bramkarza Łukasza Sowy. W 36 minucie goście wyrównali. Z rożnego dośrodkował grający trener Łukasz Kierepka, zaś Damian Wach skutecznie główkował. Dwie minuty później ponownie trafienie zaliczył Kamil Kapica, dobijając strzał Konrada Wnuka. W drugiej minucie czasu doliczonego do pierwszej połowy Damian Wach strzelił drugiego gola dla Ostoi.

Wyrównująca bramka dodała animuszu piłkarzom ze Skierbieszowa, którzy w pierwszej połowie sprawiali wrażenie ociężałych, a przede wszystkim zrezygnowanych i pogodzonych z tym, że nie są w stanie we Frampolu uzyskać korzystnego rezultatu. Po przerwie goście zaczęli śmielej atakować i kilka razy zagrozili bramce strzeżonej przez Karola Saja. Bliski uszczęśliwienia Ostoi był Damian Wach. Ładną akcję swojego zespołu, przeprowadzoną lewym skrzydłem, zakończył mocnym strzałem, po którym piłka trafiła w poprzeczkę bramki Włókniarza. Nieco wcześniej Karol Saj pewnym wyjściem z bramki wyratował swoją drużynę z opresji. Gospodarze też mieli kilka okazji do zmiany wyniku. Po dośrodkowaniu Marka Pydy z wolnego, z rogu szesnastki, na polu karnym główkował Damian Swatowski. Miał sporo swobody, by dobrze przyłożyć się do strzału, ale spudłował. Wyborną sytuację podbramkową zaprzepaścił też Rafał Omiotek, który przeniósł piłkę nad poprzeczką, po akcji Kamila Filipowicza. W samej końcówce „piłkę meczową” miał Rafał Omiotek, jednak Łukasz Sowa popisał się świetną interwencją. W drugiej minucie czasu doliczonego bramkarz Ostoi zaliczył jednak wpadkę, która skutkowała porażką drużyny ze Skierbieszowa. Wypuścił piłkę z rąk, a z takiego „prezentu” skorzystał naciskający go Damian Swatowski.

Włókniarz Frampol – Ostoja Skierbieszów 3:2 (2:2)

sobota, 9 czerwca 2018 Frampol

skład Włókniarza Karol Saj – Rafał Swatowski (83 Jakub Osiński), Łukasz Kawęcki, Damian Swatowski, Piotr Myszak – Konrad Wnuk (71 Kamil Filipowicz), Wojciech Branewski, Karol Malec (54 Marek Pyda), Kamil Kapica – Rafał Omiotek, Mateusz Decyk
trener Mirosław Kubina

skład Ostoi Łukasz Sowa – Adam Koziej, Dariusz Kondrakiewicz, Dominik Adamczuk – Jakub Maruchniak, Kamil Suski, Łukasz Kierepka, Daniel Waga, Rafał Sędłak (63 Kacper Bednarczuk, 88 Kacper Kaluźniak) – Rafał Janicki (66 Kacper Muszkiewicz), Damian Wach
trener Łukasz Kierepka

gole 1:0 Kamil Kapica 6, 1:1 Damian Wach 36, 2:1 Kamil Kapica 38, 2:2 Damian Wach 45, 3:2 Damian Swatowski 90
bez kartek
sędziował Krzysztof Wróbel (Zwierzyniec)

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?