Wielki Tydzień według Ewy Monastyrskiej

Zbliża się Wielki Tydzień, czyli uroczysty czas, upamiętniający ostatnie dni życia Jezusa Chrystusa na ziemi, przygotowujący do największego święta chrześcijan, Zmartwychwstania Pańskiego. W tym roku ten szczególny okres przypada od 25 do 31 marca. W swojej książce „Mój Wielki Tydzień” Ewa Monastyrska z Krasnobrodu przybliża dzieciom symbolikę i znaczenie wydarzeń, poprzedzających śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Autorka zachęca rodziców i ich dzieci do wspólnego czytania książki, którą streszcza w czterech słowach „Nie ma większej miłości”.

SONY DSC

Wielki Tydzień to czas głębokiego smutku, ale i niesamowitej radości. Wielokrotnie dzieci zadawały mi pytania: dlaczego Pan Jezus musiał umrzeć? Przecież był taki dobry. I dlaczego ludzie wołali: „Hosanna Królowi!”, a za chwilę Go zabili? Po co święcimy w sobotę jajka, a nie na przykład kurę? I co w ogóle mają jajka do śmierci Jezusa? A dlaczego w piątek nie jemy mięsa? A czy w Wielki Czwartek naprawdę trzeba iść do kościoła? I dlaczego ksiądz w piątek leży na podłodze? – tak swoją pierwszą książkę „Mój Wielki Tydzień” rozpoczęła Ewa Monastyrska. Dalsza treść także nie zawiera górnolotnych słów, nadętego patosu – zdań, których młody człowiek nie będzie w stanie zrozumieć. Dzieło dziennikarki Katolickiego Radia Zamość i tygodnika „Niedziela” w przystępny sposób ukazuje wszystko, co dzieci chciałyby i powinny wiedzieć o wydarzeniach i celebracji Wielkiego Tygodnia, czyli okresu od Niedzieli Palmowej do Niedzieli Wielkanocnej. – Chciałam pokazać czytelnikom, jak ja odbieram tydzień, który zmienił losy świata – mówi Ewa Monastyrska.

Dziennikarka z Krasnobrodu nie ukrywa, że książka „Mój Wielki Tydzień” nie była jej autorskim pomysłem. Napisała ją na zlecenie wydawcy, czyli Wydawnictwa Księży Marianów „Promic”. Dzieło Ewy Monastyrskiej jest kontynuacją książki nieżyjącego już księdza Olgierda Nassalskiego „Mój Biały Tydzień”. – Książka świętej pamięci księdza Olgierda Nassalskiego przygotowana została z myślą o dzieciach pierwszokomunijnych, przeżywających Biały Tydzień. Natomiast książka, którą ja napisałam, ma przybliżyć to, co się dzieje podczas Wielkiego Tygodnia. To okres trudny do zrozumienia. To tydzień pełen symboliki chrześcijańskiej i tradycji, które dla wielu współczesnych nam ludzi stały się niepojęte. Dziś wiele osób nie wie i nie zastanawia się, co oznaczają paschał i święconka, dlaczego w Wielki Piątek nie ma mszy świętej. Ideą mojej książki było to, by rodzice mogli ją czytać wspólnie ze swoimi dziećmi i razem odkrywać znaczenie Wielkiego Tygodnia. Nieocenioną wartość tej książki stanowią ilustracje. Są dostosowane do dzieci, ale nie są infantylne. Robią wrażenie i są przemawiające – tłumaczy Ewa Monastyrska.

Książkę „Mój Wielki Tydzień” można kupić m.in. za pomocą wielu internetowych księgarni wysyłkowych. Publikacja ma format 10,5 na 14,8 cm, wydana została w miękkiej oprawie, liczy 72 strony i zawiera kolorowe ilustracje. Dzieło składa się z dziewięciu rozdziałów. W każdym omówiony został jeden dzień, począwszy od Niedzieli Palmowej do Niedzieli Zmartwychwstania i Niedzieli Miłosierdzia.

Na swojej pierwszej książce Ewa Monastyrska nie zamierza poprzestać. Teraz chciałaby wydać bajki i opowieści, które spisuje od czasu nauki w gimnazjum. – Są to treści dla dorosłych i dzieci, pełne uczuć i emocji, z przesłaniem. Mają pobudzać ludzi do miłości i wzajemnego szacunku. Na tę drugą książkę moi znajomi czekają jeszcze bardziej niż czekali na pierwszą, ponieważ będą mogli odkryć, jak wiele ludzie dla mnie znaczą – mówi Ewa Monastyrska. Dziennikarka z pewnością czuje swoją misję. – Nie liczę na to, że zostanę wielką pisarką. Bo nie o to chodzi w moim pisaniu. Ucieszę się, jeśli chociaż kilka osób dzięki moim książkom przybliży się do Boga. Jeśli za pomocą swojego pisania będę mogła pomóc chociaż jednej osobie, to moja misja będzie spełniona – twierdzi.

Ewa Monastyrska pochodzi z Lichenia Starego. Od pięciu lat mieszka w Krasnobrodzie. Ukończyła „Nauki o rodzinie” na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Uzyskała tytuł magistra. Jest dziennikarką Katolickiego Radia Zamość i tygodnika „Niedziela”. Wcześniej pracowała jako doradca rodziny w Licheńskim Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym, a następnie w Radiu eR i „Echach Roztocza”. Współpracowała także z Wydawnictwem „Izamarka”. Była też katechetką, m.in. w szkole w Hucie Tarnawackiej (pow. tomaszowski). Obecnie prowadzi dziecięcy chór parafialny w Krasnobrodzie, a ponadto śpiewa w miejscowym chórze gospel. Ma wiele uzdolnień, ale światu objawiła pewien wielki talent, nieprzeciętne umiejętności i zmysł artystyczny. To fotografia. Zdjęcia Ewy Monastyrskiej naprawdę robią wrażenie.

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?