Werbkowice znów będą gościć liczną rzeszę biegaczy

Historia Ogólnopolskiego Cukrowniczego Biegu Ulicznego w Werbkowicach sięga 1 maja 1994 roku, a jego geneza ma związek z mityngiem lekkoatletycznym, który ćwierć wieku temu odbył się w Mielcu. Pierwsze zawody miały uczcić 600-lecie Werbkowic. Na niedzielę, 29 kwietnia zaplanowana została już dwudziesta czwarta edycja zmagań biegaczy pod patronatem werbkowickiej cukrowni.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

„Słodkie” bieganie w Werbkowicach miało swój początek w niedzielę, 1 maja 1994 roku. Wtedy bowiem odbyła się pierwsza edycja Ogólnopolskiego Cukrowniczego Biegu Ulicznego. Impreza miała wówczas uczcić 600-lecie Werbkowic i popularyzować gminę Werbkowice. A patronat nad nią sprawował Lesław Podkański – pochodzący z Tarnawy Małej (gmina Turobin) polityk ruchu ludowego, poseł i senator, ówczesny minister współpracy gospodarczej z zagranicą. Bieg główny przeprowadzony został na dystansie 8 km, a towarzyszyły mu biegi dzieci i młodzieży oraz wyścigi pracowników cukrownictwa. Wśród nagród za zwycięstwo w biegu głównym był Puchar Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz 3 miliony złotych (po przeprowadzonej w 1995 r. denominacji była to kwota 300 zł).

Idea Ogólnopolskiego Cukrowniczego Biegu Ulicznego narodziła się podczas mityngu lekkoatletycznego w Mielcu. – Podczas zawodów w Mielcu zobaczyłem na stadionie baner reklamy z informacją, że cukrownia w Werbkowicach ufundowała nagrodę pieniężną za pobicie rekordu Polski w chodzie sportowym kobiet. Po powrocie z Mielca udałem się do Werbkowic, skąd pochodzi moja żona. Udało mi się przekonać ówczesnego dyrektora cukrowni Piotra Strycharza i kierownika klubu sportowego Kryształ Pawła Zalewskiego do organizacji biegu w Werbkowicach. Tłumaczyłem dyrektorowi cukrowni, że lepiej by było, gdyby firma przekazywała pieniądze „swoim” i wspierała finansowo jakąś lokalną imprezę biegową. Temat trafił na podatny grunt – wspomina Krzysztof Pszenniak, który od pierwszej edycji jest sędzią głównym biegu w Werbkowicach. – W tym roku odbędzie się już dwudziesta czwarta edycja biegu. Tylko raz bieg nie doszedł do skutku. Byłem wtedy w wojsku, w Oleśnicy, i nie mogłem przyjechać, by zorganizować tę imprezę. Z naszego grona trzech pierwszych inicjatorów biegu tylko ja zostałem przy organizacji tych zawodów – dodaje Krzysztof Pszenniak.

Ogólnopolski Cukrowniczy Bieg Uliczny zaliczany jest do Grand Prix Polski Środkowo-Wschodniej w biegach ulicznych i przełajowych. Każdego roku bieg główny odbywa się w mocnej, międzynarodowej obsadzie, ale punkty w ramach grand prix zdobywają tylko Polacy. Do Werbkowic przyciągają sportowców nie tylko atrakcyjne nagrody finansowe i rzeczowe, ale przede wszystkim renoma imprezy, jej organizacja i przebieg oraz goszczący na niej olimpijczycy i przedstawiciele świata polityki. – Trzymamy się idei olimpijskiej. Bieg zawsze poprzedza ceremoniał olimpijski – zapalany jest znicz i odczytywany apel olimpijski. Przybliżamy uczestnikom biegu, a zwłaszcza startującej młodzieży ideę igrzysk. Na zawodach zawsze gościmy olimpijczyków, w zmaganiach na trasie uczestniczą posłowie, senatorowie, samorządowcy oraz prezesi i dyrektorzy firm, a to też podnosi atrakcyjność i popularność imprezy – podkreśla Krzysztof Pszenniak.

Tegoroczna edycja Ogólnopolskiego Cukrowniczego Biegu Ulicznego zaplanowana została na niedzielę, 29 kwietnia. Uroczyste otwarcie nastąpi o godz. 10. Poszczególne biegi będą przebiegały zgodnie z programem minutowym od godz. 10.30. Start i meta zlokalizowane zostaną przy hali sportowej im. Bronisława Malinowskiego przy Szkole Podstawowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Werbkowicach. Bieg główny kobiet i mężczyzn wystartuje o godz. 13.30. Biegacze będą rywalizować na trasie o długości 5 km. W programie zawodów są także wyścigi dzieci i młodzieży, pracowników cukrowni i plantatorów buraka cukrowego, samorządowców, prezesów, dyrektorów firm, nauczycieli i służb mundurowych oraz osób z niepełnosprawnością. Sześć najlepszych kobiet i sześć najszybszych mężczyzn w biegu głównym otrzyma nagrody pieniężne, ufundowane z budżetu gminy Werbkowice oraz przez prezesa Krajowej Spółki Cukrowej SA z siedzibą w Toruniu. Zwycięzcy dostaną po 600 zł. Wśród nagród będą też puchary, medale i dyplomy. Organizatorzy przewidzieli również kwotę 100 zł w nagrodę dla każdego zwycięzcy w kategoriach wiekowych biegu głównego.

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?