Udany start przełajowców Znicza Biłgoraj w Chełmie

Oliwia Hałka i Przemysław Jachosz zdobyli w Chełmie srebrne medale międzywojewódzkich mistrzostw młodzików w biegach przełajowych. Brązowy medal wywalczył Damian Bernaś. Wszyscy podopieczni trenera Mieczysława Jamroza nieznacznie przegrali rywalizację o zwycięstwo. Reprezentanci Znicza Biłgoraj dołożyli swoją cegiełkę do pierwszego od wielu lat zwycięstwa Lubelszczyzny nad Podlasiem w klasyfikacji punktowej województw.

Troje lekkoatletów Znicza Biłgoraj, podopiecznych trenera Mieczysława Jamroza, startowało w sobotę, 24 marca, w międzywojewódzkich mistrzostwach młodzików w biegach przełajowych, na trasach wyznaczonych na obiektach sportowych I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie. Wszyscy wrócili do Biłgoraja z medalami. Srebrny medal w biegu na dystansie 2,5 km wywalczyła Oliwia Hałka, która walkę o zwycięstwo minimalnie przegrała z Małgorzatą Karpiuk, starszą o rok zawodniczką Puszczy Hajnówka. – Jestem zadowolony ze srebrnego medalu Oliwii, ponieważ przegrała tylko z ubiegłoroczną mistrzynią w biegach przełajowych i na bieżni. Starsza od Oliwii o rok zawodniczka z Hajnówki była szybsza o dwanaście sekund. Tempo tego biegu było bardzo wysokie. Oliwia długo nadawała ton rywalizacji, prowadziła przez większą część wyścigu, ale dała się wyprzedzić na podbiegu tuż przed metą. Trzecia zawodniczka przybiegła ze stratą około półtorej minuty – mówi trener Mieczysław Jamroz.

Walkę o złoty medal w wyścigu chłopców na dystansie 3 km nieznacznie przegrał też Przemysław Jachosz. Walka o triumf rozegrała się na samym finiszu. O sekundę szybszy był Piotr Kondrak z Podlasia Białystok. – Przemek prowadził przez większość trasy. Przegrał tuż przed metą, ale jestem bardzo zadowolony z jego występu. Ostatnio miał problemy zdrowotne. Borykał się z naciągniętym mięśniem. Z tego powodu nie mógł się normalnie przygotowywać do mistrzostw. Trenował na mniejszych obrotach. Właściwie był to trening zastępczy, na rowerze stacjonarnym. Jego występ w Chełmie stał pod wielkim znakiem zapytania – podkreśla trener Mieczysław Jamroz.

Trzeci w tym wyścigu był Damian Bernaś. – Nasi dwaj biegacze dzielnie walczyli w wyścigu z rywalem z Białegostoku. Ktoś musiał być trzeci. Padło na Damiana. Przegrał o kilka sekund. Czołowa trójka była zdecydowanie lepsza od reszty zawodników. Przybiegła na metę z dużą przewagą – komentuje Mieczysław Jamroz. Sobotnie mistrzostwa odbyły się w trudnych warunkach. – Pogoda była ładna, słoneczna, ale teren był ciężki, bo po ostatnich opadach śniegu nastąpiły roztopy. Z tego powodu trasa była grząska, a przez to bardzo trudna i wymagająca dużego wysiłku. Ale naszym zawodnikom biegło się dobrze, bo mieliśmy już doświadczenia z tą trasą. Dwa tygodnie wcześniej moi podopieczni biegali na niej w ramach mistrzostw województwa w biegach przełajowych. Warunki nas nie zaskoczyły, a trasa była nam dobrze znana – mówi Mieczysław Jamroz.

W chełmskich zawodach startowało ponad stu młodzików, czyli zawodników w wieku 15 lat i młodszych, reprezentujących kluby sportowe z dwóch województw – lubelskiego i podlaskiego. Młodzi sportowcy ścigali się w czterech grupach biegowych. Dziewczęta rywalizowały na dystansach 1,5 i 2,5 km, natomiast chłopcy – na 2 i 3 km. Międzywojewódzkie mistrzostwa młodzików są najwyższą rangą imprezą w tej kategorii wiekowej. To właśnie na niej zawodnicy zdobywają punkty do ogólnopolskiego współzawodnictwa dzieci i młodzieży. Pierwsze miejsce w klasyfikacji zajęło Podlasie Białystok, którego biegaczki i biegacze zdobyli dziesięć punktów. Po osiem punktów wywalczyli reprezentanci AZS UMCS Lublin, Prefbetu Śniadowo Łomża, Tomasovii Tomaszów Lubelski i Żaka Biała Podlaska. Te trzy kluby zostały sklasyfikowane ex aequo na miejscu drugim-piątym. Szóstą-ósmą pozycję z dorobkiem sześciu punktów wywalczył Znicz Biłgoraj. Lokatę zajął wspólnie z Agrosem Zamość i Technikiem Augustów, które także legitymowały się zdobyciem sześciu punktów. – Po raz pierwszy od dawien dawna kluby z województwa lubelskiego zdobyły więcej punktów niż kluby z Podlasia – podkreśla Mieczysław Jamroz, szkoleniowiec lekkoatletów biłgorajskiego Znicza. Na zdjęciu sześć najlepszych zawodniczek w biegu na 2,5 km. W górnym rzędzie pierwsza z lewej – Oliwia Hałka.

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?