Ten zespół ma przed sobą przyszłość

Sokół Zwierzyniec to nie tylko piłkarze. To także grający w III lidze tenisiści stołowi i siatkarze. Ci ostatni właśnie okazali się najlepszym zespołem w II lidze amatorskiej w Biłgoraju. W następnym tygodniu zagrają mecz o trzecie miejsce w rozgrywkach ligowych we Frampolu. A potem będą się sposobić do występów w Pucharze Polski na szczeblu wojewódzkim i różnych turniejach.

Siatkarze Sokoła Zwierzyniec wywalczyli okazały puchar. Dostali go w nagrodę za zajęcie pierwszego miejsca w II lidze amatorskiej w Biłgoraju. W pierwszej fazie rozgrywek zajęli piąte miejsce w grupie II. Potem wygrali wszystkie pięć meczów w II lidze, a w rozegranym w niedzielę, 18 marca finale drugoligowych zmagań pokonali 3:1 Jedynkę Team Biłgoraj. Trzeba podkreślić, że w fazie grupowej Sokół trafił na silnych przeciwników. W tabeli zwierzyniecką drużynę wyprzedziły zespoły, które później uplasowały się na trzech czołowych miejscach w I lidze, czyli Rondo Rzeczyce (gmina Frampol), TOP 300 Biłgoraj i Junior Max Biłgoraj, oraz ubiegłoroczny mistrz I ligi, czyli Axstone Zamość. – Systematyczna praca na treningach przyniosła pierwsze efekty. W całym sezonie ligowym przegraliśmy tylko trzy spośród kilkunastu meczów, a przecież w pierwszej rundzie graliśmy w bardzo silnej grupie. Postępy w grze i uzyskane wyniki dowodzą, że nasza drużyna jest perspektywiczna i ma przed sobą przyszłość – mówi Piotr Szklarz ze szlachetnego rocznika 1974, trener siatkarzy Sokoła, były długoletni piłkarz tego klubu, absolwent studiów o profilu trenerskim w piłce siatkowej na Wydziale Wychowania Fizycznego i Fizjoterapii Politechniki Opolskiej.

Drużynę Sokoła tworzą pasjonaci siatkówki ze Zwierzyńca i innych miejscowości z Zamojszczyzny. Na zajęcia z piłki siatkowej, które trener Piotr Szklarz prowadzi dwa razy w tygodniu, w hali sportowej Zespołu Szkół Drzewnych i Ochrony Środowiska w Zwierzyńcu, przyjeżdżają chętni do uprawiania tej dyscypliny sportu z Aleksandrowa, Biłgoraja, Józefowa, Kawęczyna, Krasnobrodu i Topólczy. – W naszym zespole grają ci, którzy chcą, bo są wielkimi pasjonatami piłki siatkowej. Zespół ma typowo amatorski charakter. Zawodnicy nie otrzymują wynagrodzenia za grę, ani nawet zwrotu kosztów dojazdów na treningi. Klub finansuje nam tylko wpisowe za udział w rozgrywkach i zapewnia dojazd na zawody ze Zwierzyńca. Większość zawodników trenuje systematycznie. Nieobecności na zajęciach sporadycznie zdarzają się tylko tym, którzy pracują, np. w systemie zmianowym, w fabryce mebli. Wysoka frekwencja na zajęciach, ogromne zaangażowanie i chęć do podnoszenia swoich umiejętności sprawiają, że z tym zespołem współpracuje mi się bardzo dobrze. Ci chłopcy potrafią godzić swoją pasję z pracą zawodową. Gdybyśmy mogli trenować częściej niż dwa razy w tygodniu, to osiągnęlibyśmy jeszcze więcej – mówi trener Piotr Szklarz.

Szkoleniowiec przyznaje, że początki nie były jednak łatwe. – Chłopcy byli do mnie sceptycznie nastawieni do tego, by ktoś nowy prowadził drużynę. Najpierw musieliśmy nabrać do siebie wzajemnego zaufania. Najważniejsze było dla mnie to, żebyśmy poczuli się ze sobą dobrze. By na boisku jeden walczył za drugiego. Siatkówka jest sportem zespołowym, więc nie da się inaczej funkcjonować. Gdy to nam się udało, to podjęliśmy się ciężkiej pracy. Drużyna została nieco przebudowana. Od początku pracujemy nad tym, by pozycje na boisku dopasować do indywidualnych predyspozycji poszczególnych zawodników. Z tego powodu przez cały sezon próbowaliśmy różnych koncepcji gry. Staraliśmy się usystematyzować grę i nauczyć pewnych schematów rozgrywania piłki – mówi trener Piotr Szklarz.

Przyszły sezon dla siatkarzy Sokoła ma być zdecydowanie lepszy. Trener Piotr Szklarz liczy na awans do I ligi w rozgrywkach biłgorajskiej ligi piłki siatkowej. – Siatkówka jest grą błędów. Kto ich popełni mniej, ten wygra. Dlatego w naszej wspólnej pracy ważne jest to, by uważnie analizować grę i wyciągać wnioski. Marcin Sztejmer i Rafał Wawrzyńczyk sugerowali mi, że największym mankamentem zespołu jest odbiór piłki. Skupiliśmy się na tym elemencie. I nasza gra się poprawiła. Największe postępy poczynił Patryk Kuźma. Zauważyli to także organizatorzy biłgorajskiej ligi piłki siatkowej. W nagrodę dali mu statuetkę dla najlepszego zawodnika Sokoła w tym sezonie. – mówi Piotr Szklarz.

Dla zwierzynieckich siatkarzy sezon jednak się nie zakończył. W sobotę, 24 marca zagrają mecz o trzecie miejsce w rozgrywkach ligowych we Frampolu. A potem będą się sposobić do występów w Pucharze Polski na szczeblu wojewódzkim i kolejnych rozgrywek. – Wojewódzki Związek Piłki Siatkowej wysłał nam zaproszenie do udziału w rozgrywkach Pucharu Polski. Zamierzamy się zgłosić. Mamy predyspozycje, by wystartować w tych prestiżowych rozgrywkach. To będzie dla nas ważny sprawdzian. Przekonamy się, jak wiele dzieli rozgrywki amatorskie od związkowych. A potem będziemy brali udział w turniejach przy każdej sposobności. Każdy mecz jest dla mnie istotny, bo mogę obserwować swoich zawodników i podejmować właściwe decyzje szkoleniowe – mówi trener Piotr Szklarz.

Sekcja piłki siatkowej jest jedną z najdłużej działających w Sokole. Pierwsze mecze siatkarze ze Zwierzyńca rozgrywali już w 1946 roku. W zespole wyróżniali się wówczas: Marek Branc, Zygmunt Dudek, Jan Gruchalski, Jerzy Kurzępa, Piotr Pardus i Roman Sirko. Przez lata sekcja siatkarska wielokrotnie była rozwiązywana i reaktywowana. W marcu 1984 roku odrodziła się za sprawą ówczesnego sekretarza klubu, Jerzego Padjasa, i występowała w zamojskiej lidze okręgowej. W drużynie grali wtedy m.in. Bogdan Mazurek, Marek Michalak, Waldemar Rakuszko, Dariusz Sarzyński, Dariusz Siedlarski, Wojciech Sirko, Dariusz Ślusarczyński, Marek Zawada, Jerzy Zdżalik i Cezary Żarnowski. Drużynę prowadził trener Wiesław Mielnik, ówczesny nauczyciel wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej w Zwierzyńcu, prezes Sokoła z latach 1993-2003.

Obecnie działająca sekcja istnieje od 2008 roku. Do jej reaktywacji przyczynili się grający do dziś Marcin Sztejmer i Rafał Wawrzyńczyk. Zajęcia z siatkarzami Sokoła przez prawie dziesięć lat prowadziła Zofia Czochra. We wrześniu 2017 roku zastąpił ją Piotr Szklarz (nauczyciel wychowania fizycznego w zespole Szkół Drzewnych i Ochrony Środowiska w Zwierzyńcu oraz w Szkole Podstawowej nr 2 w Zamościu), który w swoim trenerskim debiucie w Sokole poprowadził zespół do pierwszego miejsca w II lidze, rozgrywanej w ramach amatorskiej biłgorajskiej ligi piłki siatkowej. Kadrę Sokoła w sezonie 2017/2018 tworzą: Patryk Brodziak, Mateusz Grabias, Jakub Karczmarzyk, Kacper Kubiszyn, Patryk Kuźma, Damian Leśniak, Jarosław Matuszak, Paweł Pastuszek, Piotr Szklarz, Rafał Szpyra, Marcin Sztejmer, Jakub Szuty, Rafał Wawrzyńczyk i Piotr Wlizło.

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?