Sokół Zwierzyniec szuka stadionu na rundę wiosenną

Są trzy opcje: mecze na starym boisku Sokoła przy ul. Wachniewskiej w Zwierzyńcu, wynajęcie stadionu w innej miejscowości lub występowanie w roli gospodarza na boisku rywala. Zwierzyniecki klub sportowy szykuje się do renowacji murawy na swoim stadionie przy ul. Armii Krajowej, dlatego szuka obiektu, na którym będzie grał w rundzie wiosennej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jak tylko stopnieje śnieg, a temperatury będą dodatnie, Sokół Zwierzyniec rozpocznie renowację murawy swojego boiska przy ul. Armii Krajowej. Początek prac zaplanowany został na 15 marca, a oddanie do użytku do wyremontowanej płyty boiska – na połowę maja. Wszystko jednak wskazuje na to, że rozpoczęcie robót nastąpi trochę później, a tym samym opóźni się powrót piłkarzy Sokoła na własny obiekt. Do tego czasu będą musieli korzystać z innego stadionu. – Rozważamy grę na swoim starym boisku w Zwierzyńcu. Być może obowiązki gospodarzy meczu będziemy pełnili na boiskach przeciwników. Najmniej realną opcją jest wynajęcie stadionu gdzieś poza Zwierzyńcem, np. w Szczebrzeszynie lub Długim Kącie – poinformował Tadeusz Dudek, prezes Sokoła.

W rundzie wiosennej Sokół ma zagrać jako gospodarz kolejno z Victorią Łukowa Chmielek, Włókniarzem Frampol, Omegą Stary Zamość, Huczwą Tyszowce, Ostoją Skierbieszów, Gromem Różaniec i Gryfem Gmina Zamość. Zwierzynieccy kibice liczą na to, że Sokół zdecyduje się jednak na występy na swoim starym stadionie przy ul. Wachniewskiej, na terenie dawnego Placu Sokolskiego. O tym boisku wypowiadają się z wielkim sentymentem. Kierownik i członek zarządu Sokoła Andrzej Sikorski mówi, że choć na stadionie przy ul. Armii Krajowej zwierzynieccy piłkarze grają już od ćwierćwiecza, to jednak obiekt ten nie ma takiego klimatu, jak ten stary, położony w lesie przy wyjeździe ze Zwierzyńca w kierunku Józefowa. Na zdjęciu migawka z rozegranego w niedzielę, 10 kwietnia 2011 roku na starym stadionie w Zwierzyńcu meczu Sokoła z Hetmanem Zamość, w ramach rozgrywek grupy I zamojskiej klasy A. Hetman wygrał 5:1, a honorowego gola dla Sokoła strzelił później piłkarz zamojskiego klubu, Mateusz Brodalski.

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?