Siatkarze na piątkę, działacze na szóstkę

Siatkarze Tomaszowskiego Stowarzyszenia Sportowego Kudłaty kończą debiutancki sezon w III lidze. W sezonie zasadniczym wypadli „na piątkę”. Teraz muszą wygrać dwa mecze fazy play-off z MKS Kraśnik, by potwierdzić, że należy im się piąte miejsce w lidze. Kudłaty to jednak nie tylko trzecioligowy zespół piłki siatkowej. To także prężnie działająca grupa pasjonatów siatkówki i piłki nożnej, organizująca w Tomaszowie Lubelskim liczne rozgrywki w tych dyscyplinach sportu.

W sobotę, 24 marca o godz. 17 siatkarze Tomaszowskiego Stowarzyszenia Sportowego Kudłaty rozegrają w hali sportowej Zespołu Szkół w Lubyczy Królewskiej drugi mecz fazy play-off o piąte miejsce w lubelskiej III lidze. Ich rywalem będzie MKS Kraśnik. Tydzień wcześniej oba zespoły spotkały się po raz trzeci w tym sezonie, a po raz pierwszy w barażach o piąte miejsce. W Kraśniku gospodarze wygrali 3:2 (25:20, 25:21, 20:25, 18:25, 16:14). – Mamy nadzieję, że sobotni mecz nie będzie naszym ostatnim w sezonie. Musimy wygrać, by tydzień później zagrać jeszcze raz, ponownie u siebie, czyli w Lubyczy Królewskiej. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Zgodnie z regulaminem rozgrywek ten pierwszy mecz powinniśmy rozegrać u siebie, jednak MKS Kraśnik poprosił nas o zmianę gospodarza – mówi Patryk Nowak, wiceprezes TSS Kudłaty Tomaszów Lubelski.

W sezonie zasadniczym, który rozpoczął się 21 października, a zakończył 3 marca, Kudłaty najpierw przegrał w Kraśniku 1:3, a później wygrał w Lubyczy Królewskiej 3:2. Choć wyniki bezpośredniej rywalizacji wypadły na korzyść MKS, a obie drużyny zakończyły rozgrywki, mając na koncie po dziesięć punktów, to jednak wyżej, na piątej pozycji sklasyfikowany został Kudłaty, gdyż we wszystkich dwunastu meczach przegrał o jednego seta mniej. Zespół z Kraśnika zajął w tabeli przedostatnie, szóste miejsce. Na pierwszym miejscu uplasował się AZS AWF Biała Podlaska, na drugim Arka Wojsławice, na trzecim Cisy Nałęczów, a na czwartym – Powiślak Końskowola. Tabelę zamknął KS CKFiS Bełżyce. – Nasze występy w sezonie zasadniczym oceniliśmy pozytywnie, bo to jest nasz debiut w III lidze. Jesteśmy zadowoleni z piątego miejsca. Tworzymy zbieraninę ludzi z wielu różnych miejscowości. Potrzebujemy czasu, by dobrze się zgrać. Ponadto w Tomaszowie Lubelskim bardzo długo nie było męskiego zespołu siatkarskiego. Jako gospodarze nie gramy w Tomaszowie, lecz w Lubyczy Królewskiej, dzięki uprzejmości życzliwego dla sportu burmistrza Tomasza Leszczyńskiego. To również świadczy o tym, że w Tomaszowie jeszcze nie wszystko jest tak, jak trzeba w kwestii męskiej siatkówki – twierdzi Patryk Nowak.

Grającym trenerem siatkarzy Kudłatego jest Grzegorz Barczuk. To trzeci szkoleniowiec tomaszowskiej drużyny w tym sezonie. W sześciu pierwszych meczach ekipę prowadził Radosław Miedziak, a w dwóch kolejnych – Patryk Nowak. Kadrę tworzą: Grzegorz Barczuk, Paweł Anioł, Daniel Bil, Tomasz Bukowski, Michał Ciorgoń, Jakub Demski, Jakub Droździel, Przemysław Kubów, Łukasz Mazur, Gabriel Sadurski, Michał Steciuk (kapitan) i Marcin Urban. – Prawie wszyscy nasi zawodnicy są dojeżdżający. Mamy siatkarzy z Lublina, Zamościa, Krasnegostawu, Hrubieszowa, Dołhobyczowa i Telatyna. Skorzystaliśmy na tym, że trzy zespoły wycofały się z rozgrywek III ligi – KPS Krasnystaw, Perła Telatyn i UKS III LO Zamość. To właśnie z tych klubów pozyskaliśmy większość zawodników. Jedynie Jakub Droździel jest z Tomaszowa – przedstawia swoją drużynę Patryk Nowak. Wiceprezes podkreśla, że do utworzenia trzecioligowego zespołu siatkarskiego przyczynił się kapitan Michał Steciuk. Ale to historia na inną opowieść.

Kudłaty to nie tylko trzecioligowy zespół piłki siatkowej. To także prężnie działająca grupa pasjonatów siatkówki i piłki nożnej, organizująca w Tomaszowie Lubelskim liczne rozgrywki w tych dyscyplinach sportu. Prezesem jest Mariusz Jarosz, wiceprezesem Patryk Nowak, skarbnikiem Konrad Ostrowski, a w skład zarządu wchodzą jeszcze dobrze znani z ligowych boisk piłkarskich Zamojszczyzny Konrad Kozdra i Tomasz Walentyn. Stowarzyszenie zostało wpisane do rejestru 8 grudnia 2015 roku, ale nieoficjalnie działało od 2012 roku. Działacze TSS Kudłaty zorganizowali już sześć edycji tomaszowskiej halowej ligi firm w piłce nożnej. Organizują również letnią ligę piłki nożnej na orliku, nocne halowe turnieje czwórek piłkarskich, a także tomaszowską amatorską ligę piłki siatkowej, turnieje siatkówki plażowej i siatkarskie nocne turnieje. – Staramy się wspierać pod względem organizacyjnym inne stowarzyszenia sportowe, działające w Tomaszowie. Bierzemy udział w różnego rodzaju konkursach na dotacje i granty. Kupujemy za to sprzęt sportowy, którego chętnie użyczamy innym. Za pozyskane w konkursie pieniądze kupiliśmy między innymi trzy tablice wyników. Korzystają z nich także inne stowarzyszenia – informuje Patryk Nowak.

Działalność TSS Kudłaty dostrzegają lokalne władze samorządowe. W kwietniu ubiegłego roku stowarzyszenie zostało wyróżnione przez burmistrza Tomaszowa Lubelskiego Wojciecha Żukowskiego podczas gali podsumowującej osiągnięcia sportowe w 2016 roku. Ponadto statuetkę w kategorii „Działacz Sportowy 2016 roku” otrzymał wtedy Patryk Nowak. A w lutym tego roku podczas Piłkarskiej Gali Zamojszczyzny, organizowanej przez „Kronikę Tygodnia” i Zamojski Okręgowy Związek Piłki Nożnej, stowarzyszenie zostało uhonorowane wyróżnieniem specjalnym za wspieranie i rozwój piłki nożnej. Takie dowody docenienia niewątpliwie motywują do dalszych działań. – Latem planujemy zorganizować trzy turnieje siatkówki plażowej. Na jeden z nich zamierzamy zaprosić jakąś gwiazdę siatkówki, byłego reprezentanta Polski. Mamy już na to zgodę władz miasta. Jesienią rozpocznie się siódma edycja halowej ligi firm w piłce nożnej. Zorganizujemy też ponownie rozgrywki amatorskiej ligi siatkówki. Jesteśmy po wstępnych rozmowach z władzami miasta i gminy w kwestii finansowania przez lokalny samorząd szkolenia młodzieży. Tomasovia szkoli dziewczęta, my chcemy uczyć gry w piłkę siatkową chłopców. Zamierzamy także znowu wystartować w rozgrywkach III ligi mężczyzn – mówi o planach na ten rok Patryk Nowak.

Działacze Kudłatego liczą na to, że popularność męskiej siatkówki będzie w Tomaszowie Lubelskim stale rosła. – W tym tygodniu zamierzamy zgłosić nasz zespół do rozgrywek wojewódzkiego Pucharu Polski. Będziemy starali się o organizację turnieju pucharowego w Tomaszowie, by w ten sposób promować męską siatkówkę w naszym mieście – mówi Patryk Nowak. Stowarzyszenie zyskuje popularność nie tylko dzięki zaangażowaniu i organizacyjnej zręczności działaczy, ale także za sprawą wdzięcznej i dźwięcznej nazwy. – Dlaczego Kudłaty? Wiele osób zaczyna rozmowę z nami właśnie od zadania tego pytania. Jeden z członków naszego stowarzyszenia ma ksywę Kudłaty. Wpisaliśmy ją w wersji roboczej statutu, w miejsce nazwy, której nie mogliśmy wymyślić. To była nazwa tymczasowa, robocza, mieliśmy wpisać inną, ale zdecydowaliśmy się na Kudłatego, więc już tak zostało – wyjaśnia Patryk Nowak.

MaSzt
fot. Robert Myszka



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?