Olender Sól – Igros Krasnobród 2:2 (1:1). Powiew klasy A

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA. Mecz Olendra Sól z Igrosem Krasnobród zakończył się remisem, który w walce o pozostanie w lidze nie pomógł ani jednej, ani drugiej drużynie. Oba zespoły na boisku w Soli zaprezentowały poziom klasy A i chociaż żaden z nich nie został jeszcze zdegradowany, to jednak wiele wskazuje na to, że w przyszłym sezonie zmierzą się ze sobą w niższej klasie rozgrywkowej.

Na boisku w Soli oględnie mówiąc nie było czym się zachwywać. Olender Sól i Igros Krasnobród nie wykazały chęci uniknięcia degradacji do klasy A. Zaprezentowały się bardzo słabo. W poczynaniach obu zespołów dużo było błędów, niedokładności i chaosu, brakowało płynnych akcji, a nawet trzy spośród czterech goli, które padły w tym meczu, nie mogły się podobać, gdyż były skutkiem wyjątkowej nieporadności bramkarzy. Spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem, który zapewne nie usatysfakcjonował żadnej ze stron. Więcej groźnych sytuacji podbramkowych wypracował Olender, ale jeśli chodzi o grę, to nieco lepsze wrażenie pozostawił po sobie Igros, w którego składzie zabrakło m.in. zdyskwalifikowanego Andrija Rudenki, a na ławce rezerwowych miał tylko jednego zawodnika. Zespół z Soli miał prawo odczuwać trudy środowego meczu w Tyszowcach, gdzie przegrał z Huczwą 0:1 (0:0). Z pewnością oba zespoły mogą nieco usprawiedliwić niekorzystne warunki atmosferyczne – było dosyć gorąco, a przede wszystkim duszno. Jednakże widmo degradacji powinno pobudzić piłkarzy do zaciętej walki, tymczasem obie drużyny sprawiały wrażenie, że już pogodziły się ze spadkiem do klasy A.

Przez kilkanaście początkowych minut pierwszej połowy atakować próbował Igros, jednak to gospodarze cieszyli się z prowadzenia, co doprowadziło do złości trenera Waldemara Sękowskiego. Gola po indywidualnej akcji strzelił Patryk Dorosz, a wydatnie pomógł mu w tym bramkarz Dominik Niemczyk, który interweniował dosyć niefortunnie – piłkę miał już na swoich rękawicach. Wyborną okazję do podwyższenia wyniku miał Sławomir Nizio. Piłki nie opanował obrońca Igrosu Piotr Malec, a napastnik Olendra znalazł się w sytuacji sam na sam z Dominikiem Niemczykiem – bramkarz Igrosu wykazał się dobrą interwencją, wyrównując rachunki za wpadkę sprzed kilkunastu minut. Następnie po kontrze groźnie, ale niecelnie strzelał zza pola karnego Wołodymir Potopliak. Igros nadal prowadził grę, a wyrównał rezultat spotkania w 38 minucie, po kuriozalnym błędzie bramkarza Adama Wocha i samobójczym trafieniu Michała Roja. Przed przerwą ponownie w sytuacji „jeden na jednego” z bramkarzem Igrosu znalazł się Sławomir Nizio, ale tym razem strzelił po ziemi tuż obok słupka. Bliski zdobycia bramki był też Piotr Kmieć. Nieznacznie spudłował po strzale głową, który oddał po dośrodkowaniu Patryka Dorosza.

W drugiej połowie pierwsi sytuację podbramkową stworzyli goście. Po zagraniu piłki przez Pawła Wyrostkiewicza strzelał Tomasz Mielniczek, ale Adam Woch skutecznie interweniował. Następnie „setkę” miał Mateusz Chorębała, jednak spudłował z bliskiej odległości. W końcu prawy pomocnik Olendra dopiął swego, wpychając z bliska piłkę do siatki, po nieudanej interwencji Dominika Niemczyka. Działo się to w 67 minucie. Igros wyrównał trzy minuty później. Z lewego skrzydła dośrodkował Paweł Wyrostkiewicz, a ładnym i celnym strzałem głową popisał się Lesław Wyrwa. Chwilę później Paweł Wyrostkiewicz trafił piłką z wolnego w poprzeczkę. Z kolei w czasie doliczonym do drugiej połowy drużynę z Krasnobrodu przed stratą bramki uratował słupek, gdy z wolnego w stylu Roberta Lewandowskiego strzelił Patryk Dorosz.

Olender Sól – Igros Krasnobród 2:2 (1:1)

sobota, 26 maja 2018 Sól

skład Olendra Adam Woch – Piotr Kmieć (88 Jakub Muzyka), Szymon Kiełbasa, Michał Rój, Marcin Olszówka – Mateusz Chorębała, Andrij Soczywiec (58 Siergiej Kornijenko), Wołodymir Potopliak, Patryk Dorosz, Przemysław Gnojek (58 Dawid Muzyka) – Sławomir Nizio
trener Michał Furlepa

skład Igrosu Dominik Niemczyk – Mateusz Przytuła, Piotr Malec, Maciej Wasyl, Mateusz Tomiczek – Jakub Kawka (71 Tomasz Pisarczyk), Marek Margol, Rafał Kostrubiec, Tomasz Mielniczek, Paweł Wyrostkiewicz – Lesław Wyrwa
trener Waldemar Sękowski

gole 1:0 Patryk Dorosz 13, 1:1 Michał Rój 38 (samobójczy), 2:1 Mateusz Chorębała 67, 2:2 Lesław Wyrwa 70
żółte kartki Piotr Kmieć (Olender), Paweł Wyrostkiewicz, Rafał Kostrubiec (Igros)
sędziował Krzysztof Wróbel (Zwierzyniec)

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?