Ojciec z synem wzięli sprawy w swoje ręce

Relax Księżpol ma nowy zarząd. Zmienił także szkoleniowca. Prezesem został Józef Łebko, a trenerem – jego syn Norbert Łebko. Zespół z Księżpola w miarę solidnie przygotowuje się do rundy jesiennej, by w przyszłym roku świętować powrót do klasy A.

W sobotę, 3 sierpnia w klubowym budynku przy ul. Biłgorajskiej 11A w Księżpolu członkowie miejscowego Relaksu wybrali nowe władze, chociaż kadencja ustępującego zarządu jeszcze nie minęła. – Zgodnie ze statutem naszego stowarzyszenia kolejne wybory powinny się odbyć w 2020 roku, jednak musieliśmy je zorganizować wcześniej, ze względu na rezygnację Staszka Kuczmy z funkcji prezesa. Staszek wyjaśnił, że zrezygnował z powodu braku czasu – praca zawodowa, którą wykonuje, wiąże się z częstymi wyjazdami, które utrudniały mu prowadzenie klubu. Ponadto Bogdan Potocki został radnym gminy Księżpol, a kilku innych członków zarządu zaniechało działalności na rzecz klubu. Zarząd się rozsypał – mówi Józef Łebko (na zdjęciu), nowy prezes klubu sportowego z Księżpola, z którym związany jest jako działacz od wielu lat. W skład zarządu Relaksu weszli także wiceprezesi Adam Grabias i Damian Zań, sekretarz Paweł Skakuj oraz członkowie Artur Ciosmak i Łukasz Sprysak.

Piłkarzy z Księżpola do rundy jesiennej w klasie B przygotowuje nowy trener Norbert Łebko. Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa – to syn niedawno wybranego prezesa. Dodatkowo Norbert Łebko będzie nadal prowadził jedną z dwóch grup młodzieżowych w klubie. Cel pierwszej drużyny jest jasno sprecyzowany. – Chcemy awansować do klasy A. Trener i jego podopieczni nie ukrywają, że mają taki ambitny plan. Widać w naszym zespole spore ożywienie. Nikogo nie trzeba specjalnie motywować. Wszyscy są maksymalnie zaangażowani w przygotowania do rozgrywek. Trener trzy razy w tygodniu organizuje treningi typowo piłkarskie, ale także biegowe i na siłowni. Nie widziałem, by na zajęcia przyszło mniej niż dziesięć trenujących – cieszy się prezes Józef Łebko.

Według szefa klubu, drużyna obiecująco spisuje się także w meczach kontrolnych. Na boisku w Księżpolu wygrała 4:3 z beniaminkiem klasy A, Orłem Tereszpol. Potem przegrała 1:2 w Tarnogrodzie z występującym w klasie okręgowej Olimpiakosem, a ostatnio pokonała 5:1 w Biszczy swojego ligowego rywala, czyli tamtejszy Albatros. W niedzielę, 11 sierpnia o godz. 17 spotka się jeszcze z debiutującym w klasie B zespołem z Bodaczowa. Trener Norbert Łebko ma w planach kolejne sparingi. Na inaugurację sezonu jego drużyna spotka się 1 września w Rakówce z reaktywowaną Rakovią, w derbach gminy Księżpol. – Nie planujemy żadnych transferów. Kadra, którą dysponujemy, jest w stanie wywalczyć awans do klasy A. Dołączyli do nas tylko ci piłkarze, którzy kiedyś grali już u nas, ale ostatnio mieli przerwę w ligowych występach – mówi prezes Józef Łebko.

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Najciekawsza, chociaż pełna patologii

To już jutro. Piłkarze z Zamojszczyzny rozpoczną rywalizację w kolejnym sezonie „najciekawszej ligi świata”. Najciekawszej, chociaż pełnej patologii. Patologii, z którymi nikt nie ma ochoty walczyć. Bo ten, który podejmie próbę, natychmiast zostanie okrzyknięty wrogiem numer jeden lokalnej piłki nożnej. Widzimy, że z roku na rok jest coraz gorzej, a jednak ciągle kochamy zamojską „okręgówkę” i w ogóle rozgrywki piłkarskie na poziomie podwórkowym. Kochamy miłością nieodwzajemnioną, ślepą, bezwarunkową.