Ograć się, okrzepnąć, nabrać doświadczenia

Gruntownie przebudowany i odmłodzony zespół Sokoła Zwierzyniec rozegra w niedzielę, 18 sierpnia pierwszy mecz w nowym sezonie. Zarząd i grający szkoleniowiec Krzysztof Pardo uznali, że Sokół nie ma obecnie drużyny na grę w klasie okręgowej, dlatego klub ze Zwierzyńca odrzucił propozycję występów na tym szczeblu rozgrywek i będzie walczył w klasie A. Na inaugurację sezonu zmierzy się w Tereszpolu z tamtejszym Orłem, z którym przez wiele lat związany był nowy trener zwierzynieckich piłkarzy.

W tym sezonie Sokół Zwierzyniec będzie występował w klasie A. Zespół ten wrócił na ten szczebel ligowej rywalizacji po sześciu latach gry w klasie okręgowej. Mimo degradacji Sokół mógł pozostać w „okręgówce” na kolejny sezon, jednak odrzucił propozycję dalszej gry w tej lidze – zwolnione przez utrzymaną w IV lidze Huczwę Tyszowce miejsce zajęła Pogoń 96 Łaszczówka, która zakończyła rozgrywki w klasie A na piątym miejscu. – Wspólnie z zarządem klubu uznaliśmy, że obecnie nie mamy zespołu, który podołałby występom w klasie okręgowej. Tego lata drużyna została gruntownie przebudowana i odmłodzona. Musi się scementować, ograć, okrzepnąć i nabrać doświadczenia – mówi grający trener Sokoła Krzysztof Pardo. Nowy szkoleniowiec zwierzynieckich piłkarzy zastanawia się nad możliwościami swojego zespołu. – Nie wiem, na co nas stać. Ze względu na duże zmiany, jakie zaszły w drużynie, nasze występy i wyniki są wielką niewiadomą. Na pewno będziemy walczyli o zwycięstwo w każdym meczu. W klasie A nie ma takiego zespołu, którego nie moglibyśmy pokonać. Postaramy się zająć jak najwyższe miejsce po rundzie jesiennej, a cele na ten sezon określimy dopiero podczas zimowej przerwy w rozgrywkach – zapowiada Krzysztof Pardo.

Trener mówi, że jego zespół dobrze przepracował letni okres przygotowań do rozgrywek. Treningi rozpoczęły się 12 lipca. Piłkarze ze Zwierzyńca trenowali dwa lub trzy razy w tygodniu. Rozegrali pięć sparingów. Kolejno spotkali się z zespołem juniorów Tomasovii Tomaszów Lubelski (2:3), Olimpiakosem Tarnogród (3:1), Koroną Łaszczów (1:1), Relaksem Radecznica (11:2) i juniorami Łady 1945 Biłgoraj (1:3). Z Relaksem zmierzyli się na boisku tego zespołu w Gaju Gruszczańskim koło Radecznicy, a z pozostałymi drużynami zagrali na stadionie w Zwierzyńcu. – Jestem zadowolony z tego, co wspólnie z moimi podopiecznymi udało nam się zrobić w okresie przygotowawczym. Frekwencja na zajęciach była zadowalająca. Były tygodnie, gdy trenowało piętnastu, szesnastu piłkarzy, ale były też takie, gdy miałem do dyspozycji tylko siedmiu, ośmiu. W tej lidze tak się jednak trenuje, więc nie mam powodu, by narzekać na liczbę uczestników zajęć szkoleniowych. Korzystaliśmy z boiska na stadionie i orlika. A jeśli chodzi o sparingi, to w dwóch pierwszych meczach mieliśmy siły tylko na pierwszą połowę. Z czasem udało nam się nadrobić braki kondycyjne. W trzecim meczu, z Koroną nasza gra nie była najlepsza, ale to był dość wymagający przeciwnik. Dobrze wypadliśmy w spotkaniu z Relaksem, nastrzelaliśmy sporo bramek, ale zespół z Radecznicy nie zawiesił nam poprzeczki zbyt wysoko. W meczu z juniorami Łady dało o sobie znać zmęczenie. Trenowaliśmy intensywnie w czwartek i piątek, więc w sobotę, w sparingi zabrakło nam świeżości. Okres przygotowań, a zwłaszcza sparing z Olimpiakosem pokazał, że w moim zespole drzemie spory potencjał – mówi Krzysztof Pardo.

Tego lata z Sokoła odeszło wielu zawodników. Grzegorz Paczos został bramkarzem Błękitnych Obsza, którzy właśnie zadebiutowali w klasie okręgowej. Michał Holko trafił do Relaksu Księżpol. Z kolei Dominik Lachowicz chce grać w Roztoczu Szczebrzeszyn, jednak oba zainteresowane kluby nie są w stanie dojść do porozumienia w kwestii tego transferu. Spora grupa zrezygnowała z dalszych występów Sokole. Nadal nie trenuje Marcin Sirko, który przechodzi rehabilitację po leczeniu kontuzji. A kogo klub ze Zwierzyńca pozyskał? Do zespołu dołączyli Arkadiusz Białas i Dawid Piech, którzy w poprzednim sezonie występowali w zespole juniorów Łady. Z Sygnału Lublin przybył Paweł Wróbel, a z juniorów zamojskiego Hetmana – Jakub Wróbel (obaj byli wcześniej zawodnikami Roztocza). Treningi rozpoczął debiutujący Conrad Czarnecki. Do zajęć powróciło liczne grono wychowanków, a wśród nich starsi i doświadczeni Andrzej Świerczyński i Artur Pęk. Treningi wznowił także Wojciech Terejko, mający za sobą grę w Orle, Ładzie, Sokole i Olimpiakosie. – Cieszę się przede wszystkim z tego, że w zespole pojawiło się więcej ludzi ze Zwierzyńca – podkreśla Krzysztof Pardo. Pierwszy egzamin jego ekipa będzie miała już jutro (niedziela, 18 sierpnia) godz. 17.30 – na boisku w Tereszpolu-Zaorendzie zagra z Orłem, który właśnie powrócił do klasy A. Będzie to wyjątkowy mecz zwłaszcza dla Krzysztofa Pardo, który jest wychowankiem Orła, przez wiele lat był jego zawodnikiem, trenerem pierwszego zespołu i wychowawcą grup młodzieżowych.

Kadra Sokoła Zwierzyniec na rundę jesienną: Bartosz Adamczuk (ur. 2003), Arkadiusz Białas (2000), Tomasz Bielec (1991), Kacper Cielica (2003), Conrad Czarnecki (2001), Tomasz Duda (1982), Piotr Jonczak (1996), Gabriel Komorowski (2001), Kacper Komorowski (2000), Jakub Korkosz (1998), Michał Kosiński (1995), Bartłomiej Kusy (2001), Arkadiusz Kwaśniuk (1999), Krzysztof Pardo (1979), Bartłomiej Paszko (1996), Artur Pęk (1982), Dawid Piech (2000), Łukasz Pietruszka (1999), Marcin Strzelczyk (1988), Andrzej Świerczyński (1981), Wojciech Terejko (1987), Jakub Wróbel (2000), Paweł Wróbel (2000), Paweł Żołdak (1983).

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Najciekawsza, chociaż pełna patologii

To już jutro. Piłkarze z Zamojszczyzny rozpoczną rywalizację w kolejnym sezonie „najciekawszej ligi świata”. Najciekawszej, chociaż pełnej patologii. Patologii, z którymi nikt nie ma ochoty walczyć. Bo ten, który podejmie próbę, natychmiast zostanie okrzyknięty wrogiem numer jeden lokalnej piłki nożnej. Widzimy, że z roku na rok jest coraz gorzej, a jednak ciągle kochamy zamojską „okręgówkę” i w ogóle rozgrywki piłkarskie na poziomie podwórkowym. Kochamy miłością nieodwzajemnioną, ślepą, bezwarunkową.