Nasze były najszybsze w zawodach przełajowych

Międzywojewódzkie mistrzostwa młodzików w biegach przełajowych w Chełmie poprzedzone zostały wyścigami dzieci trzynastoletnich i młodszych w ramach programu „Lekkoatletyka dla każdego”. Reprezentantki Biłgoraja Milena Brodziak i Natalia Podpora okazały się najlepsze w biegach na 1000 i 500 m.

W sobotę, 24 marca w Chełmie odbyły się międzywojewódzkie mistrzostwa młodzików w biegach przełajowych. Tuż przed mistrzostwami przeprowadzone zostały biegi dzieci trzynastoletnich i młodszych w ramach programu „Lekkoatletyka dla każdego”. Dziewczęta i chłopcy z roczników 2005 i 2006 ścigali się na dystansie 1000 m, a urodzeni w latach 2007 i 2008 – na trasie o długości 500 m. W zawodach wystartowało dwadzieścia dwoje zawodników, trenujących pod okiem Doroty Bernaś w młodzieżowej sekcji lekkoatletycznej OSiR w Biłgoraju, Agnieszki Jurałowicz w szkółce „Lekkoatletyka dla każdego” i Mieczysława Jamroza w Zniczu Biłgoraj.

Najlepiej w chełmskich zawodach wypadły Milena Brodziak i Natalia Podpora. Ta pierwsza była najszybsza wśród dziewcząt starszych, a druga wygrała wyścig dziewcząt młodszych. Na podium załapała się także Kornelia Jagucak, która była trzecia w biegu na 500 m. W czołowej dwudziestce najlepszych zawodniczek biegnących na dystansie 1000 m uplasowały się także: Paulina Podpora (szesnaste miejsce), Amelia Sankiewicz (siedemnaste miejsce) i Marlena Tyszko (dziewiętnaste miejsce). Z kolei do dwudziestki najlepszych biegaczek młodszych zakwalifikowały się: Natalia Dargiel (siódme miejsce), Zofia Majcher (dziesiąte miejsce), Agnieszka Rapa (trzynaste miejsce), Amelia Sprysak (piętnaste miejsce) i Anna Kusz (dwudzieste miejsce). Jeśli chodzi o młodych przełajowców z Biłgoraja, to w biegu na 1000 m Kacper Flis był siódmy, zaś Patryk Solak – dziesiąty. Natomiast Jakub Sankiewicz zajął trzynaste miejsce w biegu na dystansie 500 m. Na zdjęciu, na pierwszym planie – Natalia Podpora, zwyciężczyni biegu na 500 m.

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Najciekawsza, chociaż pełna patologii

To już jutro. Piłkarze z Zamojszczyzny rozpoczną rywalizację w kolejnym sezonie „najciekawszej ligi świata”. Najciekawszej, chociaż pełnej patologii. Patologii, z którymi nikt nie ma ochoty walczyć. Bo ten, który podejmie próbę, natychmiast zostanie okrzyknięty wrogiem numer jeden lokalnej piłki nożnej. Widzimy, że z roku na rok jest coraz gorzej, a jednak ciągle kochamy zamojską „okręgówkę” i w ogóle rozgrywki piłkarskie na poziomie podwórkowym. Kochamy miłością nieodwzajemnioną, ślepą, bezwarunkową.