Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?

Byłem na przesłuchaniu. Mówiłem, co wiem

Przywykłem do zadawania pytań, ale tym razem to ja byłem na przesłuchaniu w roli odpowiadającego. Dziennikarz nieoficjalnego serwisu internetowego Hetmana Zamość (kshetman.pl) dociekał w sprawach dotyczących historii tego klubu. Pytał mnie także o planowane książki o dziejach zamojskiej piłki nożnej, a także o aktualne sprawy, związane z działalnością Hetmana i jego nieskuteczną walką o awans do III ligi. Wywiad nieprzypadkowo miał się ukazać na portalu 14 kwietnia, jednak na jego publikację trzeba było czekać trzy tygodnie, aż do wczorajszych późnych godzin nocnych. Zniknął wątek dotyczący lokalnej polityki, ale może to dobra decyzja redaktorów nieoficjalnego serwisu Hetmana.

Mówię „nie” kategoryzacji na lepszych i gorszych w połowie sezonu

Skoro „warto rozmawiać”, to chętnie zabiorę głos w sprawie pomysłu zreformowania rozgrywek w „najciekawszej lidze świata”. Propozycję swoją i anonimowego trenera z zamojskiej klasy okręgowej poddał pod dyskusję redaktor sportowy „Kroniki Tygodnia” Tomasz Tomczewski ze szlachetnego rocznika 1974 – jedyny oprócz mnie piszący o zamojskiej „okręgówce” dziennikarz, który systematycznie gości na stadionach Zamojszczyzny, więc zna problematykę tej ligi od podszewki, a nie tylko z rozmów telefonicznych z trenerami. Jestem tradycjonalistą, więc pomysł dzielenia ligi po rundzie jesiennej na lepszych i gorszych zupełnie mi się nie podoba.

Po przeszło pięciu latach nic się nie zmieniło. Wciąż jestem piłkarskim „rasistą”

TEKST WART PRZYPOMNIENIA. Felieton zatytułowany „Jestem piłkarskim rasistą” opublikowałem w niedostępnym nigdy w sprzedaży pilotażowym wydaniu tygodnika „Echa Roztocza” z dn. 15 listopada 2012 r. Ponad pięć lat później mój pogląd na tę sprawę się nie zmienił. W tekście, który warto przypomnieć, należy tylko zmienić personalia zawodników, zwiększyć kwoty zarobków piłkarzy i wykreślić Hetmana Zamość z grona klubów, które stawiają na własnych wychowanków. Reszta wciąż jest aktualna.

Warunki gorsze niż w biurze grenlandzkiej federacji piłkarskiej

Mam nadzieję, że za rok nasze lokalne środowisko piłkarskie nie będzie musiało organizować akcji „Pomóż zamojskiemu OZPN przetrwać zimę”. Na dzień przed nadejściem astronomicznej wiosny związek zmuszony był zamknąć swoje biuro na koronie stadionu OSiR w Zamościu, ponieważ temperatura w nim, mimo ogrzewania „na full”, wynosiła zaledwie siedem stopni Celsjusza. W takich warunkach zarząd związku nie może podejmować sensownych decyzji odnośnie naszej ukochanej kopanej piłeczki. Sekretarz związkowego biura Andrzej Swacha z pewnością lepiej by miał w Nuuk, w siedzibie grenlandzkiej federacji piłkarskiej. Wczoraj zakończyła się zima, ale w zamojskiej piłce nożnej ta pora roku jeszcze nie nastała, choć powinna się rozpocząć już 17 marca. Wprawdzie się ociepla, ale jednak drugą wiosenną kolejkę spotkań także trzeba będzie odwołać i przełożyć na późniejszy termin.

Niedziela będzie dla nas?

Dziś obudziliśmy się w nowej rzeczywistości – nastała pierwsza niedziela, gdy nie możemy zrobić zakupów w supermarkecie, dyskoncie i galerii handlowej. Kilka dni temu w internecie pojawił się mem, przedstawiający posłów Nowoczesnej Joannę Schmidt i Ryszarda Petru. Posłanka pyta byłego szefa partii o to, co oznacza zakaz handlu w niedzielę. Poseł wyjaśnia, że pigułkę „dzień po” trzeba będzie kupić dzień przed. Sieć aż huczy od szyderczych treści, prześmiewających przeciwników ograniczenia handlu w niedzielę. „Lemingi” mają powymierać z głodu. Bez psychologa niby nie poradzą sobie z tym, że już nie spędzą niedzieli w galerii handlowej na szaleństwie zakupów. Ponoć wielu straci sens życia. Być może nawet „Gazeta Wyborcza” poinformuje o przypadkach kanibalizmu. A w ogóle, to jak żyć w niedzielę, gdy sklepy są zamknięte?

Temperatura rośnie

Siarczyste mrozy już za nami. Od kilku dni temperaturę powietrza mamy na plusie. Jeśli wierzyć prognozom pogody, to w marcu ujemnych wskazań termometrów nie będzie. Przynajmniej w dzień, lecz nie w nocy. Temperatura, ale ta związana z emocjami, rośnie także w naszym lokalnym środowisku futbolowym. Oto bowiem już za tydzień i kilka dni zespoły piłkarskie z Zamojszczyzny mają rozegrać pierwsze w tym roku mecze o ligowe punkty.

Sparingi sobie odpuszczę

Nie wiem, jak wy, ale ja już nie mogę się doczekać piłkarskiej rundy wiosennej. Pierwszy ligowy mecz na Lubelszczyźnie rozegrany zostanie w sobotę, 3 marca o godz. 17 w Łęcznej. Przedostatni w pierwszoligowej tabeli Górnik zagra z Wigrami Suwałki. Tego samego dnia Wisła Puławy stoczy na stadionie w Legionowie potyczkę z Legionovią o punkty w II lidze. Tydzień później zmagania rozpoczną trzecioligowcy z Motorem Lublin i Chełmianką na czele. Piłkarska Zamojszczyzna ożyje na dobre dopiero w weekend 17 i 18 marca. Na te dni zaplanowane zostały pierwsze w rundzie rewanżowej mecze w IV lidze i klasie okręgowej. Na pełnię piłkarskiej wiosny w naszym regionie musimy zatem czekać jeszcze prawie miesiąc.