Joanna Mucha ponownie przyjedzie do Zamościa

Nie wiemy, czy będzie dywagowała o polskiej III lidze hokeja na lodzie lub piłkarskim Superpucharze Polski. Nie jesteśmy w stanie zapowiedzieć, że zaśpiewa „Znowu z puczem mi nie wyszło”. Pewni możemy być tylko tego, że poruszy tematy ważne dla Polaków, a zwłaszcza dla Platformy Obywatelskiej i jej zwolenników. W poniedziałek, 16 kwietnia o godz. 17 była „ministra” sportu Joanna Mucha spotka się z mieszkańcami Zamościa w tamtejszej restauracji „Padwa”.

Klub Obywatelski w Zamościu organizuje spotkanie mieszkańców tego miasta z Joanną Muchą. Spotkanie będzie miało charakter otwarty, dlatego przyjść będzie mógł każdy. Odbędzie się ono w poniedziałek, 16 kwietnia o godz. 17 w restauracji „Padwa” przy ul. Staszica 23.

Joanna Mucha jest doktorem nauk ekonomicznych. Tytuł uzyskała w 2007 roku. Pracowała jako nauczyciel akademicki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od 15 lat działa w Platformie Obywatelskiej. Współtworzyła i koordynowała projekt „Akademia Janusza Palikota”. Od 2007 roku, już trzecią kadencję jest posłanką. W roku 2011 roku prezydent Bronisław Komorowski powołał ją na urząd ministra sportu i turystyki w drugim rządzie Donalda Tuska. Dwa lata później została odwołana z tego stanowiska.

9 maja 2016 r. Joanna Mucha gościła w auli Instytutu Przyrodniczo-Technicznego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Zamościu na spotkaniu inaugurującym działalność w tym mieście Klubu Obywatelskiego. Przyjechała jako koordynatorka Klubów Obywatelskich w województwie lubelskim. Kluby założone zostały w całym kraju, niemal we wszystkich powiatach przez Instytut Obywatelski, związany z Platformą Obywatelską. Według zamysłu twórców, kluby mają być miejscem debaty o Polsce i wspólnotach lokalnych. Instytut Obywatelski tłumaczy, że powstały w odpowiedzi na „zagrożenia, jakie sprowadza na Polskę władza pisowska”. Kluby Obywatelskie działają także m.in. w Biłgoraju, Hrubieszowie i Tomaszowie Lubelskim.

MaSzt
fot. Wikipedia



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?