Jedenastka XXI wieku w zamojskiej „okręgówce”

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA. Coraz śmielej poczynają sobie w rozgrywkach piłkarze, którzy urodzili się w XXI wieku. Niektórzy zawodnicy z roczników 2001 i 2002 mają pewne miejsce w podstawowym składzie swojego zespołu. Trudno już wyobrazić sobie Unię Hrubieszów bez Filipa Pietrusiewicza, Sokoła Zwierzyniec bez Bartłomieja Kusego, czy Omegę Stary Zamość bez Jarosława Barana i Huberta Sałamachy. Wybraliśmy jedenastkę najlepszych obecnie w „okręgówce” i najbardziej perspektywicznych na poszczególnych pozycjach juniorów młodszych.

W naszej jedenastce talentów znaleźli się urodzeni w XXI wieku piłkarze, którzy występują w zamojskiej klasie okręgowej i radzą sobie w niej coraz lepiej. Są utalentowani, perspektywiczni i warto by było, żeby czwartoligowe kluby z naszego okręgu zwróciły na nich baczniejszą uwagę. Wyróżniliśmy aż pięciu reprezentantów Omegi Stary Zamość, dwóch zawodników Unii Hrubieszów i po jednym przedstawicielu Gryfa Gmina Zamość, Olimpii Miączyn, Sokoła Zwierzyniec i Włókniarza Frampol. Zdecydowaliśmy się na ustawienie z czwórką obrońców, piątką pomocników, a wśród nich – jednym defensywnym i dwoma ofensywnymi, oraz jednym wysuniętym napastnikiem, bo taki system gry preferuje większość zespołów, a ponadto wzięliśmy pod uwagę preferencje sklasyfikowanych zawodników.

PIOTR BRANEWSKI
(ur. 7 maja 2002, Włókniarz Frampol, bramkarz)
Od najmłodszych lat szkolił się na bramkarza. Między słupkami występował jeszcze w tym sezonie, w klasie okręgowej juniorów młodszych, ale w pierwszej drużynie trener Mirosław Kubina wystawia go na boku pomocy. To utalentowany młody piłkarz, wszechstronny nie tylko w piłce nożnej, ale także w innych dyscyplinach sportowych. – Od małego pałętał się wśród starszych siebie piłkarzy i nie ustępował im pod względem umiejętności. Przesiąkł piłką nożną. Ma smykałkę do gry w bramce, ale w polu też nieźle sobie poczyna. Piłka szuka go na polu karnym, tylko jeszcze brakuje mu skuteczności. Jego atutem jest szybkość. Jak na swój wiek, ma świetne warunki fizyczne – jest wysoki i silny – mówi Mirosław Kubina, szkoleniowiec Włókniarza.

FILIP PIETRUSIEWICZ
(ur. 4 października 2001, Unia Hrubieszów, prawy obrońca)
W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu zagrał w czternastu meczach czwartoligowych. Po spadku Unii do klasy okręgowej szybko wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce. To niezwykle wszechstronny piłkarz, który nieźle radzi sobie w każdej formacji. Na początku trener Dariusz Herbin wystawiał go w ataku lub na boku pomocy, a od początku rundy wiosennej – na pozycji prawego obrońcy. Jest szybki, ma dobrą technikę, potrafi oddać świetny strzał na bramkę. Bez wątpienia jest najlepszym zawodnikiem w naszej „jedenastce XXI wieku”.

JAROSŁAW BARAN
(ur. 10 lutego 2002, Omega Stary Zamość, prawy środkowy obrońca)
Od marca ubiegłego roku występuje w podstawowej jedenastce, przeważnie na pozycji prawego lub prawego środkowego obrońcy. – To wszechstronny zawodnik. Gra na obronie, ale tak naprawdę jeszcze nie wypracował dla siebie pozycji na boisku. Do występów ligowych jest bardzo dobrze przygotowany pod względem fizycznym, dynamicznym i wydolnościowym. Na boisku wykazuje mądrość, ma zmysł do gry kombinacyjnej. Gorzej radzi sobie w wyprowadzaniu piłki, ale jest pracowity i sumienny, więc zapewne szybko poprawi się w tym elemencie piłkarskiego rzemiosła – mówi Paweł Lewandowski, trener Omegi.

BARTŁOMIEJ KUSY
(ur. 7 stycznia 2001, Sokół Zwierzyniec, lewy środkowy obrońca)
Już drugi sezon występuje w podstawowym składzie Sokoła. Zwykle gra na lewym boku defensywy, ale w naszej jedenastce znalazł się na pozycji lewego środkowego obrońcy, ponieważ coraz częściej takie obowiązki na boisku powierza mu grający trener Marcin Sirko. – Ma dobrą technikę, umiejętnie „czyta” grę. Potrafi nieźle przerzucić piłkę na przeciwne skrzydło i oddać mocny, celny strzał na bramkę. Szybko czyni postępy, bo jego wielkimi zaletami są pracowitość i sumienność. Popełnia coraz mniej błędów, bo chce się uczyć i poważnie traktuje wskazówki trenerów – mówi szkoleniowiec zespołu ze Zwierzyńca.

MATEUSZ WASZAK
(ur. 21 stycznia 2002, Omega Stary Zamość, lewy obrońca)
Jest niezłym technicznie prawym obrońcą, ale trener Paweł Lewandowski wystawia go na przeciwnym boku defensywy, by nauczył się grać lewą nogą, którą jeszcze do niedawna nie był w stanie dobrze zagrywać piłki. Szkoleniowiec chwali go przede wszystkim za boiskową inteligencję, sumienność, pracowitość i zaangażowanie. – To najbardziej odpowiedzialny piłkarz spośród wszystkich moich młodych wychowanków. Jest świadomy tego, co chce osiągnąć jako piłkarz, więc z poświęceniem do tego dąży, ciężko pracując na zajęciach szkoleniowych – podkreśla Paweł Lewandowski.

HUBERT SAŁAMACHA
(ur. 27 sierpnia 2001, Omega Stary Zamość, prawy pomocnik)
W rundzie jesiennej był zmiennikiem, ale wiosną jest już podstawowym zawodnikiem Omegi – gra na pozycji prawego pomocnika. Trener Paweł Lewandowski wypowiada się o nim pochlebnie, jednak narzeka na jego słabszy strzał. – Posiada duże umiejętności w grze na małej przestrzeni. Ma predyspozycje do gry kombinacyjnej. Nawet znajdując się tuż przed bramką rywala stara się podawać piłkę, a nie strzelać, bo uderzenie jest jego gorszą stroną. Na boisku nadrabia sprytem i przebiegłością. Ma dobry przegląd pola. Jak na swój wiek i klasę rozgrywkową, w której występuje, posiada wybitną technikę – mówi szkoleniowiec piłkarzy ze Starego Zamościa.

JAKUB PIECZYKOLAN
(ur. 16 maja 2002, Omega Stary Zamość, prawy środkowy pomocnik)
Posiada wszystkie cechy dobrego środkowego pomocnika, dlatego trener Paweł Lewandowski wystawia go do gry na tej pozycji. – Posiada świetne warunki fizyczne, jest silny, niezły technicznie, potrafi oddać mocny, celny strzał prawą nogą, a do tego ma nieprzeciętne – jak na swój wiek – umiejętności kreowania gry zespołu – mówi Paweł Lewandowski.

MICHAŁ BLICHARZ
(ur. 24 sierpnia 2001, Unia Hrubieszów, defensywny pomocnik)
Wciąż jest w Unii zmiennikiem, ale trener Dariusz Herbin coraz częściej posyła go do gry z ławki rezerwowych. Jest wśród środkowych pomocników typową szóstką, mającą na boisku zadania głównie defensywne. Potrafi nieźle dryblować, lubi to robić. Jego wielkim atutem jest dobra technika. Nie boi się grać twardo i zdecydowanie. Może występować u boku takich piłkarzy, jak Piotr Fulara i Łukasz Kamiński, więc ma się od kogo uczyć.

PAWEŁ SZAWARYN
(ur. 1 stycznia 2002, Olimpia Miączyn, lewy środkowy pomocnik)
Jeden z najzdolniejszych na Zamojszczyźnie piłkarzy z rocznika 2002. Gra na pozycji środkowego pomocnika, coraz częściej występuje w podstawowym składzie swojego zespołu. Trener Jarosław Kaczoruk mówi o nim, że jest zawodnikiem kompletnym jak na swój wiek i warunki fizyczne. – Nie ma dla niego znaczenia, czy zagrywa piłkę, lewą nogą, prawą, czy głową. Dysponuje dobrą techniką. Potrafi zagrać piłkę w każdy sposób – podkręconą, dochodzącą, odchodzącą. Wystarczy mu kilkanaście minut, by zaliczyć sporo dobrych dośrodkowań na pole karne. Dużo widzi na boisku. Niekoniecznie jest dobry pod względem szybkościowym, ale nie mogę powiedzieć, że na boisku porusza się jak żółw. To naprawdę fajnie grający chłopak – mówi Jarosław Kaczoruk, szkoleniowiec Olimpii.

PATRYK KIEREPKA
(ur. 5 stycznia 2001, Gryf Gmina Zamość, lewy pomocnik)
Najczęściej jest prawym pomocnikiem, ale w naszej jedenastce zajął miejsce na lewym skrzydle, na którym grający trener Roman Blonka także go wystawia. Szkoleniowiec Gryfa podkreśla, że jego podopieczny bardzo dobrze się rozwija i szybko czyni postępy, ponieważ jest niesamowicie zaangażowany na treningach, których nigdy nie opuszcza. – Zawsze gra z wielkim zaangażowaniem. Jest dobry technicznie i przede wszystkim przebojowy. Na boisku nie boi się nikogo i niczego. Nie odpuszcza nawet najbardziej rosłym rywalom, chociaż sam jest mikrej postury – mówi Roman Blonka. Zawodnik Gryfa miał silną konkurencję na tej pozycji – długo wahaliśmy się, czy nie postawić na Alana Wojnarskiego z Korony Łaszczów.

KRYSTIAN OLECH
(ur. 27 grudnia 2002, Omega Stary Zamość, napastnik)
Mały dynamit – tak go określa trener Paweł Lewandowski. W rundzie wiosennej strzelił w lidze już trzy gole, a przecież ma dopiero 15 lat. – Mimo młodego wieku jest silny, a do tego dynamiczny. Dobrze radzi sobie w grze „jeden na jednego”, bo potrafi nieźle dryblować. Trudności nie sprawia mu strzał z lewej nogi, tak samo, jak z prawej, czy głową. Ma sporo okazji do zdobycia bramki, bo umie się znaleźć na polu karnym w sytuacji podbramkowej – mówi o swoim podopiecznym szkoleniowiec Omegi.

Podczas ustalania jedenastki piłkarzy, którzy urodzili się nie wcześniej niż 1 stycznia 2001 roku i grają w zamojskiej klasie okręgowej, braliśmy pod uwagę także kilkunastu innych zawodników. Najbliżsi wyróżnienia byli Alan Wojnarski z Korony Łaszczów, Sebastian Magryta z Gryfa Gmina Zamość, Mateusz Okoniewski z Olimpii Miączyn, Kacper Ćwik z Victorii Łukowa Chmielek i Brajan Alterman z Włókniarza Frampol. Na zdjęciu, w białej koszulce – Hubert Sałamacha, pomocnik Omegi Stary Zamość.

MaSzt
fot. Tomasz Tomczewski



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?