Gryf Gmina Zamość wykorzystał kłopoty kadrowe Sokoła Zwierzyniec

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA. Sokół Zwierzyniec przystąpił do meczu z Gryfem Gmina Zamość, mając w kadrze tylko jedenastu zawodników, w tym dwóch bramkarzy. W 20 minucie Grzegorz Paczos ukarany został czerwoną kartką, więc zespół ze Zwierzyńca musiał się bronić w dziesięciu. Gryf to wykorzystał. Piłkarze z gminy Zamość wygrali na starym boisku Sokoła przy ul. Wachniewskiej 2:0 (1:0).

W Sokole Zwierzyniec chyba już wszyscy myślą o jak najszybszym zakończeniu sezonu, bo sytuacja personalna w tym zespole stała się nie do pozazdroszczenia. Do wczorajszego meczu z Gryfem Gmina Zamość przystąpiło tylko jedenastu zwierzynieckich piłkarzy, a wśród nich dwóch bramkarzy. Do licznego grona nieobecnych dołączyli Mark Charmuszka, Michał Myszak, Michał Przybylak i Przemysław Rudy. Ten pierwszy pauzował, bo w poprzedniej kolejce ukarany został czwartą żółtą kartką. Trzej kolejni nie grali z powodu różnych spraw osobistych. Z konieczności drugi bramkarz Kacper Komorowski zaczął mecz w ataku, ale po dwudziestu minutach stanął między słupkami, bo drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną, ukarany został Grzegorz Paczos, zbyt ostro dyskutujący z sędzią Markiem Borowińskim z Nielisza. Przetrzebiony skład Sokoła nie był w stanie powalczyć o korzystny rezultat w meczu z Gryfem, który nie tylko ma szeroką kadrę, a w niej liczną grupę utalentowanej młodzieży, ale także regularnie trenujących piłkarzy.

Gryf wygrał na starym boisku Sokoła przy ul. Wachniewskiej w Zwierzyńcu 2:0 (1:0). Prowadzenie dla zespołu z gminy Zamość uzyskał w 42 minucie Szczepan Popko, który strzelił gola głową po zagraniu piłki przez Tomasza Goździuka z rzutu wolnego. Wynik spotkania ustalił w 53 minucie Piotr Bargieł, który wepchnął piłkę do bramki z pięciu metrów, po dośrodkowaniu Patryka Gromka z lewego skrzydła. – Nasze zwycięstwo powinno być zdecydowanie wyższe, nawet dwucyfrowe. W każdej połowie zmarnowaliśmy po sześć, siedem „setek”. Rywale nie stworzyli ani jednej stuprocentowej sytuacji podbramkowej. Z rzadka zbliżali się do naszego pola karnego. Starali się nam zagrozić jedynie ze stałych fragmentów gry – mówi Roman Blonka, grający trener Gryfa. Jego zdaniem wykluczenie z gry Grzegorza Paczosa nie miało większego wpływu na wynik spotkania. – Wcześniej czy później bramki dla nas by padły, nawet gdyby Sokół grał w pełnym składzie. Byliśmy zespołem od początku meczu zdecydowanie lepszym. Zanim Grzesiek Paczos ukarany został czerwoną kartką, wypracowaliśmy kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki, a Kacper Cebula trafił piłką w słupek – mówi Roman Blonka.

Trener i piłkarz Sokoła Marcin Sirko podkreśla, że nie ma pretensji do Grzegorza Paczosa. – Ta czerwona kartka była pokłosiem wylewania żalu z powodu niepoważnego podejścia do meczu niektórych zawodników. Wiedzieli, jaką mamy sytuację kadrową. Że kolejni zawodnicy wypadli z kadry. A jednak znaleźli wymówkę, by nie przybyć na mecz. Grzesiek miał prawo być zdenerwowany z tego powodu. Pretensję mam do tych zawodników, którzy nie zagrali, a mogli – mówi Marcin Sirko. A jak szkoleniowiec Sokoła ocenia występ swojego zespołu? – Walczyliśmy na tyle, na ile mogliśmy. Nie mogę powiedzieć, że przeszliśmy obok meczu. Gryf wygrał zasłużenie. Był lepszym zespołem. Miał sporo sytuacji do strzelenia kolejnych goli, jednak my też mieliśmy okazje do zdobycia bramki. Nie były to jednak klarowne sytuacje podbramkowe. Zagrożenie stwarzaliśmy ze stałych fragmentów gry – mówi Marcin Sirko.

Sokół Zwierzyniec – Gryf Gmina Zamość 0:2 (0:1)

sobota, 9 czerwca 2018 Zwierzyniec (boisko przy ul. Wachniewskiej)

skład Sokoła Grzegorz Paczos (20 czerwona kartka) – Dominik Lachowicz, Marcin Sirko, Bartłomiej Kusy, Gabriel Komorowski – Rafał Sułkowicz, Michał Kosiński, Piotr Jonczak, Piotr Kapłon, Patryk Cieplechowicz – Kacper Komorowski
trener Marcin Sirko

skład Gryfa Patryk Dobromilski (86 Patryk Pałaźnik) – Jarosław Wolski, Krystian Cebula (46 Damian Galan), Roman Blonka, Rafał Burak – Patryk Gromek, Szczepan Popko (46 Adam Cymiński), Wiktor Flaga (86 Szymon Kostrubiec), Tomasz Goździuk, Kacper Cebula – Piotr Bargieł
trener Roman Blonka

gole 0:1 Szczepan Popko 42, 0:2 Piotr Bargieł 53
żółte kartki Grzegorz Paczos – dwie, Dominik Lachowicz (Sokół), Krystian Cebula (Gryf)
czerwona kartka Grzegorz Paczos (Sokół) – w 20 minucie za drugą żółtą
sędziował Marek Borowiński (Nielisz)

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?