Co wiemy na dwadzieścia dni przed zakończeniem rozgrywek?

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA. Rozgrywki są już na finiszu. Jutro rozegranych zostanie sześć zaległych meczów. Oprócz tego do zakończenia rywalizacji pozostaną trzy pełne kolejki. Od pewnego czasu w walce o awans do IV ligi liczą się już tylko Huczwa Tyszowce i Unia Hrubieszów. Na dole tabeli przesądzony został już los Ostoi Skierbieszów, a Igros Krasnobród ma już tylko iluzoryczną szansę na uratowanie się przed spadkiem.

Nic nie zmienia się na górze tabeli od drugiej wiosennej kolejki. Huczwa Tyszowce zachowuje przewagę sześciu punktów nad Unią Hrubieszów. Obie drużyny nie tracą punktów, a w środę, po rozegraniu zaległych meczów, status quo zostanie zapewne zachowany. Huczwa zagra w Krasnobrodzie z Igrosem, a Unia – w Skierbieszowie z Ostoją. Spadek Ostoi został przesądzony w sobotę, a degradacja Igrosu stała się faktem w niedzielę. Trudno oczekiwać, że ligowi autsajderzy zdołają zatrzymać któregoś z kandydatów do awansu, skoro nie potrafiły tego zrobić zespoły z górnej części tabeli. A co potem? Huczwa zagra u siebie z Koroną Łaszczów i na wyjeździe z Omegą Stary Zamość. Z kolei Unię czekają spotkania w Starym Zamościu i na własnym stadionie z plasującym się w tabeli „pod kreską” Orionem Dereźnia. W ostatniej kolejce dojdzie na stadionie w Tyszowcach do potyczki dwóch najlepszych w lidze zespołów.

Wiadomo, że ze względu na spadek z IV ligi Roztocza Szczebrzeszyn, z „okręgówki” do klasy A polecą cztery najsłabsze zespoły. Jednego spadkowicza już znamy. Jest nim od soboty Ostoja. Drugim zapewne będzie Igros, który ma już tylko iluzoryczną szansę na pozostanie w lidze. Musiałby wygrać w środę z Unią i wszystkie trzy pozostałe mecze, a do tego doczekać się korzystnych rozstrzygnięć na innych boiskach. Olender Sól podzieli los Ostoi już w środę, jeśli zaległe spotkanie Olimpii Miączyn z Orionem Dereźnia nie zakończy się zwycięstwem gości. Zresztą, nawet jeśli tak się stanie, to i tak zespół z Soli ma niewielką szansę na pozostanie w lidze. Wystarczy, że w trzech pozostałych kolejkach Olimpia zdobędzie jeden punkt, a degradacja Olendra zostanie przesądzona. Kto czwarty? Wydaje się, że walka rozegra się między Olimpią a Orionem, jednak ligowa matematyka nie daje spokoju jeszcze trzem wyżej sklasyfikowanym drużynom. Teoretycznie zagrożone są jeszcze Sokół Zwierzyniec, Włókniarz Frampol, a nawet Orkan Bełżec. Wielce prawdopodobny jest scenariusz, w którym na zakończenie rozgrywek mecz Oriona z Sokołem będzie decydował o spadku którejś z tych drużyn. Od Korony w górę tabeli zespoły mają już spokój.

ZALEGŁE MECZE SIEDEMNASTEJ KOLEJKI

środa, 30 maja 2018

Grom Różaniec – Korona Łaszczów (godz. 17)
Igros Krasnobród – Huczwa Tyszowce (godz. 17)
Olimpia Miączyn – Orion Dereźnia (godz. 17)
Orkan Bełżec – Omega Stary Zamość (godz. 17)
Ostoja Skierbieszów – Unia Hrubieszów (godz. 17)
Sokół Zwierzyniec – Victoria Łukowa Chmielek (godz. 17, na boisku przy ul. Wachniewskiej)

SYTUACJA W TABELI

1. Huczwa Tyszowce (72 punkty)
2. Unia Hrubieszów (66)
3. Victoria Łukowa Chmielek (55)
4. Omega Stary Zamość (47)
5. Grom Różaniec (44)
6. Gryf Gmina Zamość (39)
7. Olimpiakos Tarnogród (38)
8. Korona Łaszczów (36)
9. Orkan Bełżec (33)
10. Włókniarz Frampol (32)
11. Sokół Zwierzyniec (31)
12. Olimpia Miączyn (27)
13. Orion Dereźnia (22)
14. Olender Sól (19)
15. Igros Krasnobród (18)
16. Ostoja Skierbieszów (13)

Olimpiakos Tarnogród, Gryf Gmina Zamość, Włókniarz Frampol i Olender Sól rozegrały po dwadzieścia siedem meczów, a pozostałe zespoły – po dwadzieścia sześć.

MaSzt



Markowe teksty

Marek Sztochel
Skandaliczne marnotrawienie publicznych pieniędzy

Łada 1945 Biłgoraj od kilku miesięcy szuka nowego prezesa, bo Winicjusz Oleszczak zrezygnował z tej funkcji. Nie jest to łatwe zadanie, bo szefem klubu sportowego powinien być ktoś, kto nadąża za stale zmieniającym się światem i odnajduje się w coraz to nowszej rzeczywistości, ma ochotę świadczyć nieodpłatnie ciężką pracę na rzecz lokalnej społeczności przez siedem dni w tygodniu, a ponadto musi mieć albo zasobny portfel, by samemu do tego „interesu” dołożyć, albo mocne poparcie przedsiębiorców lub miejscowych baronów, gotowych do dzielenia się swoim majątkiem. Warto się zastanowić, jak funkcjonowałyby sowicie finansowane z pieniędzy podatników instytucje kultury, gdyby oparte były tylko na działalności wolontariuszy?